Dom na Wzgórzu ( Peter James)- recenzja Demetrii

NOTATKI DO RECENZJI Z LIPCA 2017
( PRZEPISANE NA KOMPUTER W TAKIEJ FORMIE, W JAKIEJ BYŁY ZAPISANE NA PAPIERZE)

Hejka wszystkim! Jeju, jak ten czas leci! Już dwa miesiące studiuję w Anglii, w co wciąż nie mogę uwierzyć. Mam taką ilość zajęć, że jedyne na co mam ochotę, gdy mam chwilę przerwy, to sen. Na szczęście mam teraz tydzień przerwy, więc może uda mi się naszykować trochę postów do wstawiania, gdy nie będę miała znów czasu by je pisać. 
A dziś przychodzę z recenzją książki, którą udało mi się przeczytać jakieś półtora roku temu i do której notatek użyję dziś w niezmienionej od 2017 roku formie. Choć mam ochotę pozmieniać trochę rzeczy, nie zrobię tego, by odbiór książki pozostał prawdziwy i taki, jaki był gdy ją skończyłam. 

Oryginalny tytuł: The House on Cold Hill
Tytuł polski: Dom na Wzgórzu
Autor: Peter James
Tłumacz: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 384

,,Przeprowadzka z centrum Brighton na prowincję, to poważne przedsięwzięcie i wyzwanie dla trzyosobowej rodziny. Jednak Cold Hill House – ogromna, zrujnowana georgiańska posiadłość, budzi w Olliem niesamowitą ekscytację. Jeszcze nie wie, czy podoła finansowo temu wyzwaniu, ale od dziecka marzył o tym, by zamieszkać na wsi, a rezydencja wydaje mu się idealnym miejscem dla kochającej kontakt z naturą córki. Posiadłość jest inwestycją, która ma generować zyski i być bazą dla jego nowej firmy projektującej strony internetowe. Jego żona, Caro, podchodzi do tego mniej optymistycznie, a dwunastoletnia Jade nie jest zadowolona z rozstania z przyjaciółmi.
Już po kilku dniach od przeprowadzki, staje się jasne, że Harcourtowie nie są jedynymi mieszkańcami Cold Hill House. Gdy dom zwraca się przeciwko nim, nie pozostaje im nic innego, jak pogrążyć się w jego mrocznej historii... "
opis z lubimyczytac.pl

" Dom na wzgórzu" był pierwszym horrorem, jaki przeczytałam, nie licząc "Wielkiego Marszu" Stephena Kinga, który mnie jednak nie przestraszył. Przed zapoznaniem się z nim byłam przekonana, że książka nie będzie w stanie mnie przestraszyć. Myliłam się, o jak strasznie się myliłam. 
Pisząc tę recenzję, siedzę w łóżku bojąc się przejść w inny kraniec pokoju z obawy przed natrętnymi duchami ( kamienica, w której mieszkam ma jakieś sto lat; kto wie jakie strachy się w jej murach kryją). Tak jak jeden z bohaterów nie wiem już, co jest prawdą, a co wymysłem mojej świadomości.

Książka była niezwykła, tajemnicza, mroczna i przerażająca. Wciągająca niczym bagna spowite mgłą równie gęstą jak ta skrywająca historię domu Cold Hill. Fabuła choć prosta, intrygująca i pochłaniająca. Czytając nawet nie zauważałam upływającego czasu. Z niecierpliwością i przeszywającymi mnie dreszczami obserwowałam poczynania bohaterów i to, jak ze strony na stronę świadomość zaczynała płatać im figle, przerażenie i strach brały górę nad innymi emocjami, a nawiedzające ich duchy stawały się coraz bardziej nieznośne. 

"Nie boję się zmarłych, to żywi mnie przerażają"

Każdą z postaci udało mi się w jakimś stopniu polubić, dlatego życzyłam im jak najlepiej i absolutnie nie chciałam, by skończyli jak poprzedni właściciele posiadłości. Co wyszło z tego, czego sobie życzyłam? Tego wam nie zdradzę, tak jak nie zdradzę wam zakończenia tej powieści.
Zdecydowanie polecam " Dom na Wzgórzu", w szczególności osobom, które oglądały i którym podobał się pierwszy sezon " American Horror Story".

OCENA: 8/10 


2 komentarze:

  1. Studia w Anglii to ciężki orzech do zgryzienia. Sama mieszkam 12 lat i tez mam tutaj dyplom za sobą. Powodzenia ci życzę. Co do książki przyznam ze horrorow boje sie troche czytać bo moja wyobraźnia jest jak pociag parowy. Nawet gdy koncze czytac to sceny nadal widze przed oczami a myśli krążą mi po głowie nie ustannie. Bardzo fajnie napisana recenzja. Dobrze merytorycznie i zachęcająco😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za komentarz :)
      Obie jakoś dajemy sobie radę, choć ja sama- Demetria, mam pewne problemy ze zrozumieniem co niektórych studentów, szczególnie tych z północy.
      Jeśli chodzi o czytanie książek i wyobraźnię, to mam tak samo ale jestem masochistką, więc czytam zarówno czytam, jak i oglądam horrory :D

      Usuń

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger