IV Liebster Blog Award

Witajcie! Powracam do was po kilkudniowej nieobecności z połączeniem trzech nominacji do LBA. Nim jednak zacznę odpowiadać na zadane pytania, chciałabym ogłosić, iż w czasie wakacji nie obowiązuje plan bloga. Posty będę wstawiała tak często, jak to tylko będzie możliwe, choć w najbliższym czasie ich liczba prawdopodobnie ograniczy się do kilku ze względu na remont, który mam w domu.
Nagadałam się, więc mogę zaczynać.
UWAGA! Możliwe, że będzie to najdłuższy post, jaki kiedykolwiek pojawił się na blogu.

Pytania od Hello, i'm Booklover:

1. Jak oceniasz rok szkolny 2014/2015? Byłeś szczęśliwy?
Ten rok, jak każdy inny składał się z dobrych i złych momentów. Nie wszystko szło po mojej myśli, ale myślę, że udało mi się osiągnąć to, co chciałam. Byłam szczęśliwa i nadal jestem. Skończyłam jednocześnie dwie szkoły, przeżyłam kilka niesamowitych chwil, przeczytałam mniej więcej tyle książek, ile zaplanowałam. Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o tych nabytych. Mimo postanowienia, że ograniczę wydawanie pieniędzy ( na książki), nie dotrzymałam danej sobie obietnicy. Chociaż w sumie zgarnęłam kilka naprawdę niezłych tomiszczy. Ach, te problemy książkoholików :D

2. Jakie słodycze najbardziej lubisz?


3. Jaki cytat jest twoim ulubionym?
" Nie ważne kim jesteś, ale jaki jesteś" z filmu Asystent Wampira
oraz
" Ostatni z wrogów zaczął biec, potykając się, w górę zbocza. Simon przemknął obok Clary z szybkością błyskawicy i skoczył na niego jak kot. Mroczny runął z okrzykiem przerażenia, a Simon uniósł się nad nim i uderzył niczym wąż. Rozległ się dźwięk, jakby ktoś przedarł papier.
  Wszyscy odwrócili wzrok. Po dłuższej chwili Simon wstał z nieruchomego ciała i ruszył w ich stronę.  Na koszuli, rękach i twarzy miał krew. Odwrócił głowę w bok, zakaszlnął i splunął z obrzydzeniem.
- Gorzka-powiedział. [...]
Isabelle wyglądała, jakby zrobiło się jej niedobrze, choć wcześniej bez mrugnięcia okiem przecięła gardło Mrocznemu." z Miasta Niebiańskiego Ognia
Tak z innej beczki. Czy tylko ja nie mogę się doczekać serialowego Simona jako wampira?

                                        

4. Na jaką książkę mógłbyś wydać fortunę i nie żałowałbyś tego?
Nie ma znaczenia jaka to byłaby książka. Nigdy nie żałowałabym pieniędzy wydanych na nią.

5. Jakie jest twoje ulubione zajęcie w wakacje?
Nic nierobienie.

6. Jakie jest twoje największe marzenie?
Myślę, że podam najbliższe do spełnienia. Marzę o tym, by w serialu o Nocnych Łowcach nie wycięto połowy scen. Błagam!

7. Za co jesteś najbardziej wdzięczna w swoim życiu?
Za wiele rzeczy: rodzinę, talent muzyczny, inteligencję, umiejętność szybkiego czytania oraz za możliwość bycia sobą i wyrażania swoich poglądów w taki, czy inny sposób.

8. Z jaką książką wiążesz najlepsze wspomnienia?
Z większością książek wiążę dobre wspomnienia, choć zdarzały się i takie, z których należałoby zrobić ognisko.

9. Na co najbardziej zwracasz uwagę przy wyborze książki?
Cenę oraz wygląd zewnętrzny.

10. Jakbyś musiał spędzić resztę życia w jednym mieście, które by to było?
Obojętnie jakie miasto w Anglii lub Ameryce.

11. Jak oceniasz swoje życie w skali od 1-10 ? Chciałbyś coś w nim zmienić?
Bardzo lubię moje życie i dlatego ocenię je na 8. Jest kilka rzeczy, które chętnie bym zmieniła, np. wielkość mojej stopy, odstające uszy.  Pozbyłabym się także alergii, która strasznie mnie irytuje.

Pytania od Crazylife by Marta :

1. Jaka jest twoja największa motywacja do prowadzenia bloga?
Zacytuję samą siebie: ,,Świadomość, że ktoś czyta to, co napiszę. Dodatkowo chęć podzielenia się ze światem tym, czego nie mogę powiedzieć, bo nikt nie chce słuchać :D"

2. Góry czy morze?
Zdecydowanie góry. Panicznie boję się głębokiej wody, nie wejdę dalej niż po kostki. Skoro więc nie weszłabym do morza, wyjazd nad nie miałby żadnego sensu. Dodatkowo nie lubię zbytnio odsłaniać ciała, więc nie poopalałabym się na plaży.
A więc, drogie morze...

3. Co sądzisz o hejterach?
Uważam, że są to osoby bez zainteresowań, pasji i pomysłów. Jedni z wielu, szarzy ludzie niczym nie wyróżniający się ze społeczeństwa. Dlaczego hejtują? Łapią się ostatniej deski ratunku, by móc być zauważonym. Jak widać, udaje im się. Samo określenie ich mianem "hejterów" daje im satysfakcję. Według mnie powinniśmy takie osoby kompletnie ignorować. Zwracanie im uwagi, co więcej wykłócanie się z nimi nic nie daje. Tego co napiszą nie należy usuwać, a jedynie podziękować im za szczery komentarz.
Takie jest moje zdanie na ten temat.

4. Jaka jest twoja ulubiona pora roku? Dlaczego?
Chyba najbardziej lubię jesień. Jest zimniej, ale wciąż dość ciepło, by włożyć krótki rękaw. Lipy i akacje zakończyły działalność, więc alergicy mogą dłużej pobyć na dworze. Poza tym liście drzew zmieniają barwy zachwycając oczy, a gdy opadają, dają uciechę w rzucaniu nimi w znajomych. Myślę, że argumenty, które podałam wystarczająco tłumaczą moją decyzję.

5. Jakiej muzyki słuchasz ?
Słucham wszystkich gatunków pomijając disco-polo, którego wręcz nienawidzę. No, chyba że akurat znajduję się na szkolnej dyskotece, wtedy nie przeszkadza mi tak bardzo :)

6. Twoje jedno marzenie, to...
Ha! Żebym ja miała jedno marzenie. Wcześniej podawałam to związane z DA, to teraz pomyślę nad czymś innym. Może.. mieć jakieś zwierzątko. Bardzo chciałabym mieć kota, chomika i królika. Ewentualnie psa.

7. Jak reklamujesz swojego bloga?
Linki do nowych postów udostępniam w grupach na facebook-u . I to tyle.

8. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
Zdecydowanie placki ziemniaczane ze śmietaną.

9. Jaki masz najlepszy sposób na nudę?
Łączę przyjemne z pożytecznym- robię przemeblowanie w książkach przy okazji przecierając półki i książki.
No chyba, że naprawdę nic mi się nie chce. Wtedy śpiewam, albo oglądam filmiki na YT.
.
10. Co jest twoją pasją?
Na pierwszym miejscu jest muzyka. Następne są książki, blog i jedzenie.

11. O czym najbardziej lubisz pisać posty?
Nie ma to znaczenia. Jeśli piszę o książkach, to każdy post daje mi taką samą radość.

Pytania od With Coffee and Books:

1. Biblioteka czy księgarnia?
Na 1000% księgarnia.

2. Umysł ścisły czy humanista?
Humanista. Na biologii śpię, na chemii kiwam głową udając, że cokolwiek rozumiem, a na fizyce.. w sumie to samo. Odrobinkę bardziej uważam tylko na matematyce, ale to okazjonalnie.

3. Pierwszy bohater książkowy, w którym się zakochałaś?
Simon Lewis- moja pierwsza miłość. Kocham go po dziś dzień. Może odrobinę mniej odkąd zaczął szkolenie na Sami Wiecie Kogo.
TEAM VAMPIRES!!!

4. Bohaterka, która jest najbardziej do ciebie podobna?
Hermiona Granger + Isabelle Lightwood + Violet Lee= Ja

5. Niedokończona lektura.
Och, wierzcie mi, wiele jest takich lektur. O ile się nie mylę, ostatni był Hobbit :D

6. Zdanie, które najczęściej wypowiadasz.
Ale jak?
Może to potwierdzić bardzo, bardzo wiele osób.

7. Rodzeństwo czy jedynak?
Mam siostrę, młodszą ode mnie o trzy lata.

8. W jakim kraju chciałabyś mieszkać?
Anglia lub Ameryka.

9. Ile książek liczy twoja biblioteczka?
Według ostatnich statystyk mniej więcej 350 sztuk.

10. Czy chciałabyś kiedyś wydać własną książkę?
Nie. Kiedyś próbowałam coś pisać, ale gdy to później czytam, to zdaję sobie sprawę, że kopiuję pełne zdania z innych książek. A że nie pochwalam plagiatowania, to wolę nie ryzykować.

11. Najzabawniejsze wspomnienie z dzieciństwa.
Niestety mam bardzo słabą pamięć i zanim bym sobie coś przypomniała minęłoby kilka godzin. Dlatego też nie jestem w stanie teraz Wam czegoś opowiedzieć.


Teraz czas na moje nominacje! Nominuję:
http://czytelniazinnejbajki.blogspot.com/
http://mojeksiazki-ola.blogspot.com/
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/
http://kacik-czytelnika.blogspot.com/
http://recenzjedevi.blogspot.com/
http://love-ksiazki.blogspot.com/
http://naczytane.blogspot.com/
http://namalowac-swiat-slowami.blogspot.com/
http://papierowe-strony.blogspot.com/
http://raven-recenzje.blogspot.com/

Moje pytania:
1. Ile książek liczy twoja biblioteczka?
2. Dopasuj książkę do piosenki lub odwrotnie.
3. Wąchasz książki?
4. Ulubiony cytat z książki.
5. Która książka, według ciebie ,nigdy nie powinna powstać?
6. Książka, którą ktoś ci zaspojlerował.
7. Trzy najlepsze książki na wakacje.
8. Trzy najlepsze piosenki na wakacje.
9. Znienawidzona ekranizacja.
10. Ile książek zazwyczaj kupujesz w ciągu miesiąca?
11. Książka, którą musisz mieć.
IV Wtorkowy Cytat Tygodnia!!!

IV Wtorkowy Cytat Tygodnia!!!

Hej! Jeszcze trzy dni do wakacji! Czyż to nie cudownie? Więcej czasu na czytanie!
Wracając jednak do tematu dzisiejszego posta. Ciekawe, jaką złotą myśl przekażą nam książki?


Książko, książeczko powiedz przecie, który cytat jest najlepszy na świecie?

" Ludzie od zawsze patrzą w ciemność. Boimy się tego, co możemy tam zobaczyć."

No cóż, może nie jest on bardzo pogodny, ale takie cytaty też istnieją i trzeba o nich pamiętać :)
Tak z innej beczki, nie uważacie, że to dziwnie brzmi? 
Ludzie patrzą w ciemność dlatego, że boją się jej zawartości. 
No chyba, że boimy się dlatego, że w nią spoglądamy. 
To odrobinkę skomplikowane. 
Albo mój mózg w związku z wakacjami  popełnił samobójstwo.
Prawdopodobnie. 

Żegnam się z wami zanim dostanę totalnej głupawki. 
Miłych prawie-wakacji ! Cześć!




TOP 10: lektury obowiązkowe każdego nastolatka.

TOP 10: lektury obowiązkowe każdego nastolatka.

Witajcie! Właśnie zdałam sobie sprawę, że wczoraj pomyliłam dni. Myślałam, że jest czwartek! No nic, zdarza się.
W dzisiejszym poście postaram się wybrać dziesięć książek lub serii, które powinien przeczytać każdy nastolatek. Postanowiłam cofnąć się w czasie i wybrać również coś z listy lektur dla szkoły podstawowej. Mam nadzieję, że zgodzicie się z chociaż jednym moim wyborem.


1. Seria "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy"







Myślę, że nikogo nie zdziwiła moja decyzja umieszczenia serii o synu Posejdona w tym TOP 10.  Każda z książek wchodzących w jej skład uczyła mnie nowych rzeczy takich jak przezwyciężania własnych słabości, wiary w siebie oraz w to, że są osoby, które zawsze ci pomogą, niezależnie od tego jak bardzo działasz im na nerwy. Każdy powinien po nie sięgnąć, wcześniej czy później. Radzę jednak zrobić to wcześniej :)
  




2. "Galop'44"


Nie raz mówiłam o tej powieści, zachwalałam ją i polecałam każdemu, nie ważne w jakim jest wieku. Ta książka w zabawny sposób przekazuje czytelnikowi zarówno informacje o Powstaniu, jak i jego uczestnikach, ucząc szacunku do własnej historii. Porusza trudny temat i tłumaczy go łatwym, przystępnym językiem, by dotrzeć do jak największej liczby odbiorców. Muszę przyznać, że była to jedyna powieść, która doprowadziła mnie do prawdziwego płaczu, głębokiego żalu oraz refleksji nad wartością ludzkiego życia.





3. " W pustyni i w puszczy"


Wiem, że nie każda osoba zmuszona do przeczytania tej książki w klasach 4-6 rzeczywiście to zrobiła. Mnie również udało się to zrobić dopiero w pierwszej gimnazjum. Powiem tylko, że nie żałuję tej decyzji. Nie zmarnowałam czasu, co więcej znalazłam kolejną powieść, co do której nie miałam żadnych zastrzeżeń. Czytając, z napięciem przeżywałam każdą chwilę, wczuwając się w sytuację Stasia i Nel. Razem z nimi śmiałam się, smuciłam, towarzyszyłam im w wyprawie przez Afrykę, cieszyłam się z powrotu do ojców. Myślę, że historia ta już na zawsze zostanie mi w pamięci, będąc odkrywaną wciąż na nowo za każdym razem, gdy otworzę książkę.







4. Seria " Dary Anioła"


Wampiry, wilkołaki, Nocni Łowcy... tylko tyle trzeba, by oderwać się od nudnej rzeczywistości i wkroczyć w świat wyobraźni. Seria ta skierowana jest do każdego nastolatka, można znaleźć w niej każdy możliwy rodzaj wątku, a sposób pisania autorki oraz wszechobecny humor tylko ułatwiają całkowite się w niej zatracenie.








5. Seria o " Harrym Potterze"



Coś mi się wydaje, że nie muszę się rozpisywać na jej temat. Zna ją praktycznie każde dziecko i nastolatek. Wzbogaciła nasze życia o magię i świadomość, że bycie złym prowadzi do utraty nosa :D Harry Potter ma już stałe miejsce w literaturze i nigdy nie zostanie zapomniany. Zadbają o to czytelnicy!







6. " Gra Endera"



Wspaniała książka psychologiczna z fantastyczno-naukowym tłem, którą powinien przeczytać każdy! Nie wiem, dlaczego tak małe grono osób ją czytało, a jeszcze mniejszemu się podobała. Według mnie jest to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałam w życiu i nikt mnie nie odwiedzie od szatańskiego planu zakupu wszystkich książek jej autora!







7. Seria " Pan Samochodzik"



Ta seria jest jakąś tam częścią mojego dzieciństwa, więc zawsze będę o niej pamiętała i do niej wracała. Nigdy nie zapomnę trzymających w napięciu tajemnic, powoli rozwiązywanych zagadek i pokracznego wehikułu- samochodu będącego jednocześnie łódką. Uważam, że seria ta będzie odpowiadała każdemu, niezależnie od wieku, czy płci.







8.  Seria " Igrzyska Śmierci"



Ten sam przypadek, co w serii o Harrym Potterze. Jest to trylogia, którą znają wszyscy. Może nie wszyscy czytali, ale na pewno każdy o niej słyszał. Nie mam pojęcia, co więcej mogłabym dodać. Czy jest wciągająca? Oryginalna? Powodująca niepokój? Oczywiście! Nie przez przypadek piszę o niej jako o lekturze obowiązkowej, którą musi koniecznie przeczytać każdy nastolatek.






9. " Trylogia mgły"

Czytałam jedynie dwie książki z tej trylogii. Trzecia niezbyt przypadła mi do gustu jednak pisanie jedynie o dwóch częściach byłoby totalną głupotą. " Pałac północy" i " Światła września" to niesamowicie klimatyczne, budzące strach i grozę książki, które wciągają już od pierwszych stron. Rozwijają się powoli, wprowadzając w wykreowany świat, by w końcu niespodziewanie wybuchnąć, wbijając czytelnika w fotel.



10.  ?

Dziesiątka jest wielką tajemnicą, jeszcze przeze mnie nie odkrytą. Na razie nie wpadła w moje ręce książka, którą mogłabym umieścić na tym jakże zaszczytnym miejscu.
Możecie mi pomóc z rozwiązaniem tej zagadki!
Pytanie: Jaka powieść, według Was powinna się tu pojawić?

                                      
Szukając Alaski- recenzja

Szukając Alaski- recenzja

Hej! Od dziś będę pisała recenzje w odrobinie innej formie niż ostatnio. Musicie mi wybaczyć ciągłe zmiany, ale eksperymentuję sprawdzając, który sposób pisania najbardziej mi odpowiada.
Nie przedłużając...

Przychodzę do Was dziś z książką, względem której miałam bardzo wysokie wymagania. Przeczytałam wiele pozytywnych wypowiedzi na jej temat, co było pierwszym i głównym czynnikiem, który skłonił mnie do przeczytania tej powieści. Drugim była obietnica złożona samej sobie, że przeczytam wszystkie napisane do tej pory książki autorstwa Johna Greena, poczynając od tej. Mowa tu o ,,Szukając Alaski", czyli powieści, od której dosłownie wszystko się zaczęło. Gdyby nie ona, John nie napisałby przepięknej historii miłosnej Gusa i Hazel. Czy jest ona jednak tak dobra, by porównywać ją do ,, Gwiazd naszych wina"? Zaraz się dowiecie.

Historia rozpoczyna się w momencie, w którym Miles postanawia opuścić rodzinne miasto i rozpocząć nowe życie, uczęszczając do Culver Creek w Alabamie. Nie spodziewa się, że poznane tam osoby pokażą mu świat, jakiego do tej pory nie znał- beztroski świat całonocnych libacji, nałogowego palenia, seksu i innych przyjemności. Doprowadzi to jednak do ciągu zdarzeń, których punkt kulminacyjny będzie nauczką, którą chłopak zapamięta na całe życie.


Książka jest pełna genialnych przemyśleń, nawiązujących do codziennego życia i dzięki temu prostych w odbiorze. Nie mogłam się wciągnąć w tę historię. Nie podobało mi się miejsce akcji, ani też sami bohaterowie. Irytowały mnie ich charaktery i zachowania. Do momentu, w którym pojawiła się Alaska. To niesamowicie dynamiczna, oryginalna, ale także enigmatyczna postać. Do końca nie było wiadomo kim tak na prawdę ta dziewczyna jest. Miałam wrażenie, że cały czas nosi maskę. Maskę pewności siebie, za którą skrywa się spokojna, lekko zadziorna, aczkolwiek delikatna i wrażliwa osoba.  Alaska była również książkoholikiem, czym u mnie zapunktowała. W książce porusza się temat tego, jaki stosunek ma młodzież do osób, które donoszą, skarżą , czy jak to tam inaczej nazwać. Otóż, nie zszokowało mnie to zbytnio, co więcej zainteresowałam się tym.  Sama zauważałam nieraz sytuacje, w których nazywano kogoś Konfidentem, obrażano i wystawiano na publiczne upokorzenie. Wyobraźmy sobie sytuację, w której pewna osoba widząc coś, co uważa za zachowanie wbrew pewnym zasadom, nawet podstawowego współistnienia z innymi ludźmi, zgłasza to do osoby wyżej postawionej.  Oczywiście, winni ponoszą karę lecz postanawiają się odegrać w mniej lub bardziej dotkliwy sposób. Taka osoba już nigdy niczego nie zgłosi, nawet gdyby to w jakimś stopniu zagrażało jej samej, bo będzie się bała przyczepienia łatki Konfidenta. To okropne! Uważam, że jest to problem, który powinien być częściej poruszany w powieściach dla nastolatków. Nigdy nie wiadomo, do kogo trafi apel o zaprzestanie działań przeciwko osobom, które pragną jedynie wyrazić swoje zdanie, swój sprzeciw. Wracając, wielki plus za ten dodatek fabularny.  Bardzo podoba mi się pomysł podzielenia tego tomu na dwie części- Przed i Po pewnym wydarzeniu. ,, Szukając Alaski" można porównać do ruchomych piasków- chcesz się z nich wydostać za wszelką cenę lecz nie możesz, bo im bardziej się wiercisz, im bardziej się im opierasz, tym bardziej i szybciej cię wciągają. Jak już mówiłam, nie potrafiłam się dostatecznie wczuć w tę opowieść, a mimo to zdołowała mnie i wepchnęła w otchłań rozpaczy. Może nie tak głęboką jak wtedy, gdy pożegnałam Augustusa, nie mniej jednak wystarczająco głęboką, by móc zalać ją łzami, a potem się w nich utopić. Ostatnie o czym powiem, to Miles. Z początku myślałam, że będzie on główną postacią. Ku mojemu zdziwieniu, okazał się jedynie dziwną formą narratora, bohaterem biernie przyglądającym się temu, co się dzieje. Pozwalało to jednak na skupienie się na innych, ważniejszych osobach, które miały swój udział w tej historii. Niestety, to już wszystkie dobre rzeczy, które mogę powiedzieć o tej książce. 


,, A tak w ogóle, co to jest ,,błyskawiczna śmierć"? Jak długo trwa? Sekundę? Dziesięć? Straszny musiał być ból (...) , gdy pękło serce, padły płuca, zabrakło powietrza, krew nie dochodziła do mózgu, pozostała tylko czysta panika. Co to, do cholery, znaczy ,, błyskawiczny"? Nic nie jest błyskawiczne. Ryż błyskawiczny gotuje się pięć minut, błyskawiczny pudding- godzinę. Wątpię, czy chwila oślepiającego bólu w y d a j e  s i ę  błyskawiczna. "
                                                                              Szukając Alaski 


Fabuła nie dość, że jest nudna, to dodatkowo okropnie przewidywalna. Już po kilkunastu stronach wiedziałam, co będzie tym punktem kulminacyjnym. Książka strasznie mi się dłużyła. Przyznaję się bez bicia, że po prostu mnie nudziła. Jasne, mogłabym zrzucić winę na jej gatunkowe przyporządkowanie, ale coś mi mówi, że w tej sytuacji nie będzie to właściwe. Myślę, że najbardziej przeszkadzały mi w tej powieści ciągłe nawiązania do seksu. Jakby "zaliczenie trzeciej bazy" było najważniejszym celem w życiu uczniów Collage-u , w którym toczy się akcja. 

Podsumowując, przeczytanie tej książki nie było łatwym zadaniem, ale jak możecie zauważyć posiada ona więcej plusów niż minusów. Nie spełniła całkowicie moich oczekiwań, ale też mnie nie zawiodła. Wątpię, czy jeszcze kiedyś po nią sięgnę, choć nigdy nic nie wiadomo. Możliwe, że któregoś dnia znów najdzie mnie na nią ochota.  
Nim się z wami pożegnam pragnę dodać, iż nie jestem w stanie jednoznacznie określić, czy ją wam polecam, czy też nie.  Najlepiej będzie, jak sami przeczytacie tę powieść, a potem zbudujecie swoją opinię na jej temat. Jak już to zrobicie- dajcie znać!

Ocena:  6/10




Chocolate Book TAG!!!

Chocolate Book TAG!!!

Witajcie! Dziś postanowiłam zrobić TAG związany z czekoladą, ponieważ mam na nią niesamowitą ochotę, ale jestem zbyt leniwa, by pójść do sklepu. Czasem tak bywa.
Myślę, że nie muszę tłumaczyć zasad- do kategorii dobieram książkę itd. Wszystko wiadomo? Zaczynamy!

1. Ciemna czekolada- książka ukazująca mroczny temat.
Czy zastanawialiście się kiedyś jakbyście się zachowali, gdybyście dostali wiadomość, że został wam rok życia? Skupilibyście się na odejściu w wielkim stylu, czy może chcielibyście naprawić stosunki z innymi ludźmi? Książka ta przedstawia historię pewnej młodej kobiety, która dowiaduje się o swojej niechybnej śmierci. Porusza trudny temat, który dotyczy każdego z nas. Udowadnia, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak długo będziemy mogli cieszyć się życiem. Nie znamy dnia, ani godziny. Małe "Puf" i już nas nie ma. Dlatego powinniśmy brać życie takim jakie jest, cieszyć się z każdej sekundy i nie przejmować się błahymi sprawami.
Doskonale podsumowała tę myśl Anna German w piosence Człowieczy los: ,, Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj. Na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas nim uśmiechniesz się chociaż raz".

2. Biała czekolada- książka pocieszająca, optymistyczna, z humorem.
Przezabawna, przeurocza powieść o książkoholiźmie angielskiej królowej. Pełną recenzję tej powieści możecie przeczytać TUTAJ

3. Mleczna czekolada- książka, wokół której było mnóstwo szumu i umrzesz, jak jej nie przeczytasz.
Posiadam tę książkę od dłuższego czasu, więc sięgnę po nią gdy tylko znajdę wolną chwilę. Myślę, że powieść ta pasuje do tej kategorii, bo któż nie słyszał o Hrabim Drakuli :D

4. Czekolada z karmelem-książka, podczas której czytania się rozpływasz.
Nie ma TAG-u, w którym nie napisałabym o "Córce Kleopatry". Uwielbiam tą książkę!

5. Wafelek kit kat- książka, która mnie zaskoczyła.
Zaskoczyło mnie zakończenie, którego niestety nie mogę wam zaspojlerować, bo byście mnie znienawidzili.
A tego przecież nie chcemy, prawda?

6. Snickers- książka, na której punkcie mam bzika.
Wspaniała powieść z genialną fabułą, intrygującym głównym bohaterem i niesamowitymi opisami przeżyć Endera. Nie wiem, dlaczego jeszcze jej nie zrecenzowałam :(

7. Gorąca czekolada z bitą śmietaną i ptasim mleczkiem- książka, po którą sięgam dla przyjemności.
Nie wiedziałam jaką książkę dopasować do tej kategorii, dlatego wzięłam pierwszą, jaka przyszła mi na myśl. Po "Intruza" nie sięgam aż tak często, ale lubię czasem wrócić do ulubionych fragmentów.

8. Pudełko czekoladek- książka, która porusza tak wiele tematów, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Możecie mi zarzucić, że kopiuję Marthę Oakiss, ale trylogia Numery jest idealnym przykładem hybrydy gatunkowej. Możecie w niej znaleźć romans, komedię, dramat , fantastykę, a nawet sci-fi. To seria dla każdego !

Przyszedł czas na nominacje!
Nominuję:
Hello, I'm booklover
Czytać to żyć podwójnie


III Wtorkowy Cytat Tygodnia

III Wtorkowy Cytat Tygodnia

Hej! Co teraz czytacie? Jakieś plany czytelnicze na wakacje? O moich napiszę w oddzielnym poście :D
Teraz wracam do Was z kolejnym genialnym cytatem!


Wygrywa,, Król mroku". Znowu!
,, Zbyt wiele dziwnych wydarzeń równa się zbyt wiele dziwnych myśli".


TOP 10: Pisarze, z którymi chcielibyśmy wybrać się na kawę.

Witajcie! Powracam do was dziś z kolejnym TOP 10. Tym razem zdecyduję, z którymi autorami wybiorę się na gorącą czekoladę. Miałam pójść na kawę, ale jej nie cierpię. Nie będę dłużej paplać na swój temat. Rozpoczynam nowy post!
Zapomniałam dodać, że autorzy ułożeni są losowo, a numerek przy nazwisku nie oznacza kolejności spotkań :) Dodatkowo, nie przy wszystkich autorach wyjaśniony będzie powód ich wymienienia w tym TOP 10.

1. John Green
Przeczytałam dopiero dwie książki tego autora, a i tak mam do niego wiele pytań. Na przykład: Jak wyglądało życie Hazel po śmierci Augustusa? Jakiego dożyła wieku? Dlaczego w książce ,, Szukając Alaski" bohaterowie tak często wspominają o seksie? Co myśli o ekranizacji GNW?



2. Cassandra Clare
Nasze spotkanie skończyłoby się szybko. Bardzo, bardzo szybko. Zaraz po tym, jak zaprezentowałabym na niej piękny kopniak z półobrotu. A potem szybciutko " łokieć, kolanko i kujawiaczek".
Gdyby mnie pozwała, mam już przygotowaną przemowę usprawiedliwiającą mój czyn. Oto ona:
Wysoki sądzie. Ta osoba skrzywdziła mnie i wiele innych osób, które całym sercem kochały Simona. Zdegradowała go, odebrała mu jego chwałę i przywilej bycia najgorętszym wampirem w mieście. Sprawiła, że utracił pewną część siebie. Oczywiście, nigdy nie chciał być wampirem, ale powoli się do tego przyzwyczajał. Uświadamiał również najbliższe mu osoby, wykazując się nie lada odwagą. Był ideałem Wysoki Sądzie! Ławo przysięgłych, ta kobieta skazała go na bycie już-nie-tak-oryginalnym! To wstyd i hańba. Wnoszę o umorzenie postępowania, co więcej zakończenie tej niedorzecznej sprawy.



3. Suzanne Collins
Tej pani należą się brawa. Wielkie brawa z fanfarami i stosem kwiatów. Dodatkowo, anty- klaski za zabicie niewinnych bohaterów, których uwielbiały masy, rzesze fanów. Na koniec foch z przytupem.



4. Darren Shan
Prawdopodobieństwo, że rzuciłabym się na tego autora po tym jakbym go zobaczyła jest bardzo wysokie. Stworzył niesamowitą postać, która podbiła moje serce po kilku stronach pierwszej części . W drugiej go kochałam. Podczas czytania trzeciej stwierdziłam, że Darren Shan( bohater, nie autor) trafia do mojego haremu wyimaginowanych mężów.



5. Rick Riordan
Do tego pana nie mam żadnych zastrzeżeń. Nasze spotkanie przebiegłoby spokojnie. Zleciałoby na popijaniu herbatki lub kawy, a także rozmowach na temat przyszłości bohaterów z jego książek. Oczywiście, zadawałabym mnóstwo pytań, nurtujących mnie od czasu skończenia Olimpijskich Herosów, na które oczekiwałabym wyczerpujących odpowiedzi.  


6. J. K. Rowling
Myślę, że głównie dziękowałabym jej za wprowadzenie do mojego życia ogromnej ilości magii. Poza tym pytałabym ją o takie zupełnie przyziemne rzeczy, takie jak: ulubiony owoc, rzeczy, które chce zrobić przed śmiercią itd.
 

7. Veronica Roth
 


8. Monika Kowaleczko-Szumowska
Kolejny autor, a raczej autorka, którą uwielbiam za jedną powieść. W tym przypadku nie jestem w stanie przytoczyć pytań, które chciałabym jej zadać. Jest ich stanowczo zbyt wiele. 



9. Licia Troisi
Podziękowałabym jej za piękne pół roku, które spędziłam z książkami jej autorstwa. Potem rozpoczęłabym terkotanie pytań o mojego kolejnego męża- czarodzieja Sennara, a także o związek jego i Nihal.


10. Rachel Ward



To tyle na dzisiaj. Musicie mi wybaczyć krótkie odpowiedzi, ale pisząc drugą połowę tego posta byłam bardzo zmęczona.  
Ciekawi mnie, czy z którymś z podanych przeze mnie autorów również chętnie byście się spotkali. Będzie mi bardzo miło jeśli napiszecie odpowiedzi w komentarzach :)


Szkoła Strachu: Jeszcze nie koniec lekcji!- recenzja

Hej! Drodzy czytelnicy, poznacie dzisiaj moją opinię na temat książki ,, Szkoła strachu: Jeszcze nie koniec lekcji". Pierwszy egzemplarz pojawił się na polskim rynku dobre trzy lata temu, wydany przez wydawnictwo W.A.B. Dlaczego więc wzięłam się za tę powieść dopiero teraz? No cóż, jakoś nie mogłam dostrzec jej pośród setek innych książek w miejskiej bibliotece. Gdy wreszcie do mnie trafiła zaczęłam się zastanawiać, z jakiej przyczyny rozpoczęłam jej czytanie. Po krótkich przemyśleniach stwierdziłam, że powodem jest jej przynależność do gatunku literackiego, którego nie czytam zbyt często. Chodzi mi głównie o powieści skierowane do młodszych czytelników, mniej więcej w wieku do dziesięciu lat.

Akcja rozpoczyna się w momencie przyjazdu czwórki głównych bohaterów- Lulu, Madeleine, Theo i Garrisona do Szkoły Strachu, czyli miejsca, w którym pod przewodnictwem Pani Wellington będą mogli zmierzyć się ze swoimi obsesjami i pozbyć się ich na zawsze. Niestety, w szkole pojawia się nowa uczennica- Hyacyntha. Dziewczynka zaczyna sprawiać naszym bohaterom nie małe problemy. W międzyczasie tajemniczy złodziej kradnie kilka starych peruk należących do Wellington, zostawiając po sobie tylko liścik pełen gróźb i stawianych warunków. Starsza pani postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Wraz z uczniami, psem i służącym porzuca willę i rusza na spotkanie z włamywaczem uzbrojona w zestaw do makijażu, tiulową spódniczkę i piątkę dzieci na tylnych siedzeniach.


Niesamowicie zabawna powieść rządząca się totalnym absurdem. Każdy rozdział rozpoczyna się naukową nazwą fobii i jej wyjaśnieniem. Miałam wrażenie, że już to gdzieś widziałam. Dopiero potem, robiąc porządki w książkach znalazłam poszukiwane przeze mnie tomiszcze, noszące tytuł ,, Pragnienie". Uważam, że taki zabieg jest naprawdę fajnym pomysłem. Może niezbyt oryginalnym, jak się okazało, ale ciekawym i przykuwającym wzrok. Książka ma prostą fabułę, choć może się zdawać, iż posiada ona wiele wątków. Pisana jest bardzo prostym językiem.Z początku myślałam, że najbardziej irytującą postacią będzie Theo ze względu na przemądrzałość, jednak gdy pojawiła się Hyacyntha, zmieniłam zdanie. Ta dziewczynka to istny diabeł! Wciąż coś komentowała i to w bardzo niegrzeczny sposób, następnie zrzucając winę na fretkę, którą ze sobą przywiozła. Nie uchodziło to uwadze dzieci, które z każdą chwilą coraz bardziej miały dość najmłodszej z nich. Wierzcie mi, nie chcielibyście trafić na kogoś takiego. Anielska cierpliwość to przy niej o wiele za mało. Podejrzewam, że postać ta została stworzona tylko na potrzeby rozwinięcia pewnego wątku, bo gdyby go nie było, okazałaby się zbędna.  Pani Wellington jest kobietą całkowicie oderwaną od rzeczywistości, z własną paranoją, co jest odrobinę dziwne biorąc pod uwagę, że prowadzi szkołę, która ma na celu wyleczenie innych z ich obsesji.  Bohaterowie w jakiś dziwny, pokręcony sposób się dopełniają. Niewiele można powiedzieć o tej pozycji. Mogłabym niepotrzebnie rozpisywać się na temat innych postaci, ale są one mimo wyraźnych charakterów zwykłe. Razem tworzą wybuchową mieszankę, ale osobno są jak pojedyncze strony wyrwane z książki. Możesz przeczytać dwudziestą, ale bez pozostałych trzystu nic nie zrozumiesz. 


Czy okładka mi się podoba? W pewnym stopniu tak, głównie dzięki kolorystyce, bo te rysunki odrobinę mnie przerażają.   
Podsumowując, nadal uważam, że powieść ta skierowana jest do młodszych czytelników. Jednakże, jeśli macie dziwaczne poczucie humoru i niedosyt pokręconych bohaterów, ta książka jest z pewnością dla was. 

Ocena: 6/10 


  

Classmate Book TAG!!!

Classmate Book TAG!!!

Witajcie! Już dawno nie robiłam tego typu TAG-ów, czego bardzo żałuję. Dziś powracam i proponuję wam Classmate Book TAG utworzony przez Marthę z bloga Secret Books.

Myślę, że nie muszę tłumaczyć na czym ma polegać ten TAG. Zrobiła to już Martha, więc nie będę się powtarzać :)

Wybrałam 10 książek, po jednej do każdej osoby. Są to:





A to moja maszyna losująca :D











Wybrane książki? Są. Karteczki z tytułami? Są. W takim razie zaczynamy!

                                                                                                                                                                          
 Na pierwszy ogień poszła Sookie Stackhouse. Ciekawe, który bohater zostanie klasowym kujonem.


1.KUJON
Eric. Czy Eric mógłby być kujonem? No, niezbyt mi się to widzi. Bardziej pasuje mi na przewodniczącego, ale to los decyduje o jego przeznaczeniu, nie ja. 
Ach, ci wikingowie!


2.MIĘŚNIAK
Wylosowałam,, Miasto Niebiańskiego Ognia". Mięśniakiem zostaje ...Jace! W tej kategorii również nie zgadzam się z wyborem postaci. Jasne, Jace był dobrze zbudowany, ale przy tym szczupły . Mięśniak kojarzy mi się z kimś pokroju Dwayne'a Johnsona, a Jace'owi daleko mu do niego.


3.PRZEWODNICZĄCY KLASY
Każdy był zmuszony do przeczytania ,, W pustyni i w puszczy". Jednym się spodobała, innym nie. Jako członkini tej pierwszej grupy ogłaszam, że przewodniczącym został Staś! Bardzo się cieszę z tego wyboru. Ten chłopak był inteligentny, opiekuńczy, zabawny , a kiedy była taka potrzeba, także waleczny. Jego jedyną wadą była porywczość, ale możemy mu to wybaczyć. I tak byłby świetny w roli przywódcy klasy.


4.GŁUPIA BLONDYNKA
Harry, och Harry co ci odbiło, żeby przemalować się na blond?! Pewnie już domyśliliście się jaką książkę wylosowałam. Zrządzeniem losu głupim blondynem w tym przypadku zostaje Harry Potter. Biedactwo, ocalił świat, zabił największego złoczyńcę wszech czasów, a skończył jak prof. Gilderoy Lockhart . Od tej okropnej wiadomości, aż mi się łezka w oku zakręciła :(


5.SZARA MYSZKA
Postać, którą zauważyłam jako pierwszą, to Azazel z powieści K.B. Miszczuk ,, Ja, potępiona". On na milion procent nie mógłby być szarą myszką. To facet, który dwa razy próbował nieudolnie zawładnąć światem! Czy tak zachowuje się ktoś, kto pragnie zostać NIEzauważonym?
Zastanawiacie się dlaczego wybrałam zdjęcie tego aktora? Po prostu, gra on w serialu The Originals Klausa, którego charakter niesamowicie przypomina ten Azazela.


6.KLASOWA GADUŁA
,,Mroczna bohaterka: Kolacja z wampirem" to powieść, której jeden z bohaterów został gadułą w dzisiejszym TAG-u. Mowa oczywiście o Kasparze- wampirzym księciu. Mam z nim niemały problem. Z jednej strony jak już się rozgadywał, to mówił w nieskończoność jednocześnie będąc oszczędnym w słowach. Z drugiej, często nic nie mówił tocząc niesamowicie długie monologi w głowie. No , nie wiem czy można go zaliczyć do tych, co mówią za wiele.

7.KLASOWY BŁAZEN
Otwierając "W pierścieniu ognia" miałam wielką nadzieję, że błaznem zostanie Gale. Moje prośby zostały wysłuchane !
Team Peeta Forever :-)


8.PLOTKARA
Przepłynęłam ,,Morze potworów" w poszukiwaniu plotkary stulecia i w końcu ją znalazłam.  Fakt , Percy raczej nie rozpowiadał plotek,  ale mówił to , co mu ślina na język przyniosła. Jak wiadomo,  czasem gdy paplasz, coś może wyjść na wierzch.


9.EMO
Tym razem statuetkę najlepszego emo wygrywa Eric . W  ,,Niezgodnej" jest wzmianka o tym , że lubował się w czarnych kolorach,  może to wystarczy by przyznać mu pierwsze miejsce?


10.ŚPIOCH
Nie pamiętam czy Karou , tytułowa "Córka Dymu i Kości" lubiła sobie pospać , więc w tym wypadku uznam , że na wyjątkowo nudnej lekcji mogłaby być śpiochem.



To już koniec. Mam nadzieję, że spodobały wam się moje odpowiedzi. 
Czyżbym o czymś zapomniała?
Tak! Jeszcze nominacje. 
Nie nominuję nikogo. Może inaczej, nominuję wszystkich! Jeśli zrobicie ten TAG u siebie, na pewno na niego spojrzę :)
A tymczasem, życzę miłego wieczoru. 

Do jutra! 

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger