Park Jurajski ( Michael Crichton)- recenzja

Hej! Co tam u Was? Cieszycie się z oficjalnego przejścia z lata w jesień? Ja tak i to bardzo :)
Ale nie o tym miałam mówić.

  Przychodzę do Was z recenzją książki, na którą czaiłam się już bardzo długi czas. Oczywiście, dzięki biblioteczce Biedronki ( bo jakże by inaczej) w końcu dorwałam ją w swoje szpony ;D Mowa tu o ,, Parku Jurajskim" autorstwa Michaela Crichtona.
 
Na małej wyspie leżącej nieopodal Kostaryki miliarder John Hammond stworzył park, jakiego nikt jeszcze do tej pory nie widział. Jego największą atrakcją były żywe dinozaury, zarówno te roślino- , jak i mięsożerne. Miał on zostać otwarty dla zwiedzających w ciągu najbliższego roku.
Niestety, z wyspy jakimś cudem wydostały się jaszczurko-podobne drapieżniki i zaczęły siać postrach na kostarykańskim wybrzeżu. Do parku została sprowadzona grupa naukowców, która miała za zadanie dowiedzieć się, dlaczego dinozaury próbują uciec. Nie wiedzieli jednak, że to, co tam przeżyją, zapamiętają do końca życia.

   ,,W pewnej odległości znajdowało się nietypowe wysokie drzewo, wyrastające ponad palmy. Nie miało liści, tylko sam gładko wyginający się pień. Nagle ten pień poruszył się... i obrócił, żeby spojrzeć na przybyszów. Wtedy Alan zrozumiał, że to wcale nie drzewo. 
   Miał przed oczami smukłą, pełną gracji szyję gigantycznego zwierzęcia, wysokiego na jakieś piętnaście metrów!
   Patrzył na dinozaura. "


   Znów nie mam pojęcia, co powiedzieć o książce, dlatego też będę mieszała plusy z minusami.        " Park Jurajski" był ciekawy, wciągający, dopracowany pod każdym względem, nieprzewidywalny    i momentami przerażający. Mimo, że bohaterów nie było aż tak wielu, mniej więcej w połowie pogubiłam się w tym kto jest kim. Książka zawiera bardzo dużo filozoficznych rozważań na różne tematy. Czasem idealnie wpasowywały się w sytuację, ale momentami były czymś totalnie niepotrzebnym, co spokojnie można było wyrzucić w procesie redagowania.Co jeszcze.. .  długo budowane napięcie bardzo szybko znikało przez dowcipne dialogi, które fakt faktem czasami były nie na miejscu.
   Nie wiem, może tylko ja odniosłam takie wrażenie, ale jest jedna rzecz, której w książce było zdecydowanie za mało- dinozaurów. Rozumiem, że żeby fabuła miała sens i była spójna należy ją uzupełniać nudnymi dialogami i kombinowaniem przy komputerach... no ale bez przesady! To jest Park Jurajski!
   Niesamowity styl autora niestety nie pomógł i jakoś nie mogłam sobie wyobrazić pewnych rzeczy.  Książka zdecydowanie jest gorsza od swojej ekranizacji . Jeśli oglądaliście film na pewno pamiętacie przepiękną scenę... o właśnie tą:



Taaa.. no właśnie. Oprócz tego fragmentu z brachiozaurem ( z tym dużym piętnastometrowym), tej sceny na próżno szukać w powieści. A jest taka piękna :(

 Podoba mi się przesłanie tej książki, że zbytnia ingerencja w środowisko przyrodnicze i zabawa w Boga nigdy nie prowadzi do czegoś dobrego. Każde nasze działanie niesie również ze sobą konsekwencje , które czasem mogą nie wyjść nam na dobre. Musimy zrozumieć, że to nie my panujemy nad przyrodą, tylko ona nad nami. Jeśli będziemy jej zagrażali, usunie nas z powierzchni Ziemi, znikniemy równie szybko jak dinozaury.

Dziś obędzie się bez podsumowania. Wszystko, co miałam do powiedzenia na ten temat już powiedziałam.

OCENA:  7/10

9 komentarzy :

  1. Bardzo chętnie przeczytam :) Samej historii z filmu już nie pamiętam, więc czemu nie?

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś ciągnie mnie do tej książki, chociaż to raczej nie mój klimat. Film był świetny, więc może sięgnę po powieść.
    Pozdrawiam. /ksiazkowe-tajemnice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto spróbować czegoś nowego, mimo, że jak powiedziałaś : to nie twój klimat :)

      Usuń
  3. Zostałaś nominowana do Shadowhunters Tag http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/2015/09/the-shadowhunters-tag.html Zapraszam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo !!!! Mam nadzieję , że uda mi się zrobić go w przeciągu miesiąca :P

      Usuń
  4. Oł noł dinozaury :* Miała to czytać już jakiś czas temu, ale z jakiegoś powodu (brat cioteczny maniak dinozaurów z gigantyczną kolekcją tych potworów) nie umiałam się za to wziąć. Jednak po tej recenzji chyba się przemogę:D
    Zapraszam do mnie: http://niesmowite-zycie.blogspot.com/
    Pozdrowienia z Piekła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory mam obsesję na punkcie ,, tych potworów" , więc przeczytanie tej książki było dla mnie tylko kwestią czasu.
      Co do twojego ,, chyba". Przeczytaj, jeśli ci się nie spodoba, po prostu będziesz żałować straconego czasu. Jeśli jednak przypadnie ci do gustu, może stanie się jedną z twoich ulubionych książek :)

      Usuń
  5. Fajna książka, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń

Podróże międzyksiążkowe © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka