" Lekkie życie Barnaby'ego Brocketa" ( John Boyne) - recenzja.

Witajcie! Przybliżę wam dziś fabułę jednej z najlepszych książek jakie czytałam, oraz zapoznam was z moją opinią o niej. Gotowi?

Oryginalny tytuł: The Terrible Thing That Happened to Barnaby Brocket
Autor: John Boyne
Tłumacz: Tina Oziewicz
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Wyd.PL: 2013
Liczba stron: 304

Barnaby Brocket to zwykły pod każdym względem chłopiec. Ośmiolatek normalnie się rozwija, jest ciekawy świata, a jedynym co go wyróżnia jest... umiejętność latania. Tak jest! Barnaby nie chodzi po ziemi, a unosi się nad nią cały czas wznosząc się w górę.
Po pewnym wydarzeniu wyrusza w niechcianą podróż, która może przynieść dobre i złe wspomnienia, ale na pewno wniesie do życia chłopca całkiem nowe doświadczenia. Jakie miejsca uda mu się odwiedzić? Kogo spotka na swojej drodze? Tego dowiecie się czytając tę książkę.

,, To, że twoja wersja normalności nie jest identyczna z wersją normalności kogoś innego, jeszcze nie znaczy, że coś z tobą nie tak. "

" Lekkie życie Barnaby'ego Brocketa" to rewelacyjne połączenie " Analfabetki, która potrafiła liczyć" z " Małym Księciem". Książka napisana jest prostym językiem, więc można by sądzić, że kierowana jest wyłącznie do odbiorców w bardzo młodym wieku. Jednakże, przekazuje ona prawdy, które dzieciom wydają się czymś normalnym, a które dorosłym mogą wydawać się głupie. Wskazuje, że normalność jest czymś względnym, postrzeganym na wiele sposobów przez różnych ludzi. Dla jednych normalne może być chodzenie po ziemi na nogach, a dla innych unoszenie się nad nią, zaprzeczające prawu grawitacji. Nie powinniśmy jednak potępiać innych " normalności", gdyż są one równie... normalne, co te nasze.

,, Czy normalne jest to, że ktoś chce być przez całe życie taki normalny? "

Sama historia jest również bardzo wciągająca. Gdy już zaczęłam czytać, nie potrafiłam się oderwać. Śledziłam losy Barnaby'ego z zapartym tchem współczując mu, dopingując go w powrocie do domu i mając nadzieję, że nic nie stanie się temu przesympatycznemu ośmiolatkowi.
Jego życie już od początku nie było zbyt wesołe. Rodzice nie chcieli przyznać sami przed sobą, że chcą się pozbyć niezwykłego syna. Gdy jego latanie zaczęło im zbytnio zawadzać, doszło do tragicznego zdarzenia. I to właśnie w tamtej chwili znienawidziłam państwa Brocket. Oboje byli w dzieciństwie zmuszani przez swoich rodziców do bycia kimś, kim być nie chcieli. Nienawidzili tego, a popełniali te same błędy w wychowaniu własnych dzieci. Byli hipokrytami i bezsprzecznie najgorszymi rodzicami na świecie. Chciałabym Wam przybliżyć pełną historię tych dwojga ludzi i ich syna, ale za wiele bym wam zdradziła i odebrała przyjemność poznawania jej od samego początku.

Mogłabym napisać dużo więcej o tej książce, ale postanowiłam że tego nie zrobię. Jedyne, co mogę dodać to to, że według mnie tę powieść powinien przeczytać każdy! Jest niesamowita, wciągająca, pouczająca, ma ogromną ilość świetnie wykreowanych i różnorodnych bohaterów, z którymi można się utożsamić, w tym Barnaby'ego- nowego, może nawet bardziej zrozumiałego Małego Księcia. 

Ocena: 8/10



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger