KĄCIK NAUKOWY #2: Wyzwanie Poliglotki Dzień 3-5.

Hejka hej ludziki! Jak się trzymacie? Mam jeszcze dwa dni wolnego, także ja trzymam się rewelacyjnie. Głównie siedzę i się uczę, ale tak właściwie to lubię się uczyć. Zawsze mogę dowiedzieć się czegoś ciekawego, wynieść jakąś naukę itd; wiecie o co chodzi. No dobrze, jak wiecie, od kilku dni biorę udział w Wyzwaniu Poliglotki. Na blogu robiłam już jedno podsumowanie i dziś właśnie przychodzę z kolejnym. Tym razem opowiem wam, co udało mi się zrobić podczas ostatnich trzech dni.

Zacznijmy od tego, jak wyglądał mój plan:
  • 4 maja: napisać kartkę z pamiętnika, nauczyć się kolejnych 4 słówek z niemieckiego
  • 5 maja: napisać kartkę z pamiętnika, powtórzyć czasy przeszłe w języku niemieckim
  • 6 maja: napisać kartkę z pamiętnika, nauczyć się 4 kolejnych słówek z niemieckiego, przeczytać " How to train your dragon"
 No tak, teraz czas na podsumowanie i uświadomienie sobie, czego nie udało mi się zrobić.

Czwartego maja zrobiłam wszystko, co sobie zaplanowałam; słówek nie będę wypisywać, ale podzielę się z wami moim wpisem z pamiętnika. Początek jest bardzo osobisty, ale nie pominę go, gdyż uważam, że skoro go napisałam wiedząc, że te kartki z pamiętnika będę wam pokazywała, to w jakimś stopniu byłam przygotowana na to, że podzielę się z wami jakąś częścią mnie.

Dear Diary,
I'm writing in English because of the challenge which I have been doing recently. So, my last note in this diary was at 3th November of 2015. It was the day of my grandpa's birthday. To be honest, I was really sad when I was reading that note because grandpa died last summer. He had a cancer. You know, it's funny. I have always thought that grandpa is not an ordinary man. He was 81 but he was so healthy and sporty and he always had more power in himself than everyone in my family! Life is unfair :/
I don't know what I should write. Maybe I would tell you about things that you missed. Okay, so I have changed my school so now I study at Catholic High School. I feel good in this school. I have many friends and even more awesome teachers but I think that next year I will change school again. It's weird, I know. But my school has some problems and I don't want to be part of them, especially on last year of school. I will come back to school where I studied earlier but this time I will enrol on afternoon lessons. I'm not sure if I wrote the name of that classes correctly but I don't care. It's midnight and I'm so freaking sleepy. But I don't want to go to sleep. 
At first, I want to tell you about my day. So, I woke up at 9 o'clock and I ate breakfast and I drank coffee as I always do. Then I opened my computer and I started to write a new review. When I was writing, my grandma called. She told me that she was coming back from Castorama so I could go to her house. I went to the bus stop. When I arrived , she asked me to help her with her financial problem. Actually, she wanted me to go to the post and pay for her accounts. So I did what she wanted me to do and I came back to her house. We were doing a pizza for two hours and then I ate one piece of it and I went home. I gave pizza to my mum and I went to my friend. I have a concert at Saturday so I asked her to paint my nails. We were talking about funny things during she have been doing my nails. When she finished I called for a taxi and then I went to rehearsal.
After that, my teacher drove me home. So, my dear diary- my day was... nice. Now, I'm going to sleep. Good night, my dear diary!

Piątego maja owszem, napisałam kartkę z pamiętnika, ale nie powtórzyłam czasów przeszłych. Za to, zrobiłam fiszki ze słówek z języka niemieckiego, których miałam się nauczyć. Także, mniej więcej jestem z siebie zadowolona.


Oto kartka z pamiętnika:

Dear Diary! 
This day was... actually I don't know what to say about this day. In the morning, I met the women who wants me to sing on her wedding. So, I suggested her some of the songs which I could sing. She chose " You raise me up", " Ave Maria" and " Hallelujah". After meeting I came home and I started to write a new post on my blog. This time the post was named " Story Time" and it was about my trip to Kraków. 
Okay, so I had a rehearsal at 8 pm, so I went to the building of cinema, where my rehearsal was. When it ended I came home.

Wczoraj nie miałam zbytnio czasu, dlatego niewiele udało mi się wykonać- nie przeczytałam książki, ale pozostałe dwie rzeczy cudem zrobiłam. W prawdzie w niewielkim stopniu, ale zrobiłam. Słówek uczyłam się poprzez wzięcie ze sobą do Warszawy fiszek zrobionych dzień wcześniej.
A to wpis z pamiętnika:

Dear Diary!
I don't have much time because today I'm going to Warsaw. I will be singing with my friends during the break between first and second cathegory of singing contest. You know, as guests or something.
Now I have to go. I will probably write when I will come back.

Koniec końców nic nie napisałam po powrocie, bo prawie od razu poszłam spać. Mimo to, cieszę się że udało mi się napisać choć dwa zdania.

To koniec dzisiejszego posta! Mam nadzieję, że również bierzecie udział w tym wyzwaniu. Jeśli tak, to trzymam za was kciuki. Powodzenia!


4 komentarze :

  1. Fajny pomysł z takim podsumowaniem tego co się w danych dniach nauczyłas. To pewien sposób powtórki i pozwala ci jeszcze lepiej przyswoić materiał ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to dobry sposób na powtórkę materiału :) Dlatego to nie ostatnie podsumowanie jakie w tym miesiącu napiszę, bo będzie ich dużo więcej !

      Usuń
  2. tez sie lubie uczyc ale tego co lubie :P a ze w 90% uczysz sie tego czego ne ichcesz... zycze Ci samych sukcesow :) PS: dwa will w jednym zdaniu? lepiej brzmi: I will write when I back ;) ale dwa zawsze moga byc tylko do konca nie wiem :P moze zorbilas dobrze ale mnie to w oczy kuje mam andzieje ze sie nie obrazisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie co ty ! Dziękuję za poprawienie mnie <3

      Usuń

Podróże międzyksiążkowe © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka