Coffee Book TAG!!!

Hej! Wybaczcie, że ostatnimi czasy nie wstawiam zbyt wiele na bloga, ale aktualnie walczę o oceny i nauka trochę mnie przytłacza. Przygotowałam dziś dla Was TAG kawowo-książkowy. Ja sama kawę piję okazjonalnie, bo zamiast mnie pobudzać, ona mnie usypia. Mimo to bardzo spodobały mi się kategorie dopasowane do danych kaw i właśnie dlatego postanowiłam zrobić ten TAG. Wszystko jasne? Zaczynamy!

1. Czarna- książka, w którą nie mogłam się wkręcić.

Taką książką jest ,, Marsjanin". Właściwie, to nadal nie mogę się w nią wkręcić. Jest ciekawa, ale czytanie czegoś, co napisane jest w formie dziennika jest... ciężkie. Mam nadzieję, że uda mi się w nią wciągnąć, bo bardzo zależy mi na jej przeczytaniu.



2. Miętowa mocca- książka, która staje się bardziej popularna w okresie świątecznym.

Mogłabym wymienić tutaj dowolną książkę, która rozgrywa się w okresie świąt. Ja sama czytałam tylko jedną tego typu, a jest nią ,, W śnieżną noc".


3. Gorąca czekolada- ulubiona książka z dzieciństwa.

Nie pamiętam wielu książek z okresu dzieciństwa, ale wnioskując po ilości mazów, podejrzewam że najbardziej lubiłam "czytać" wiersze dla dzieci autorstwa Juliana Tuwima.



4. Podwójny espresso- książka, która trzymała mnie na krawędzi fotela od początku do końca.

" Hopeless" idealnie nadaje się do tej kategorii. To niesamowita, niezwykła powieść, w którą wciągnęłam się już na samym początku i aż do samego końca wiernie trwałam przy jej bohaterach, przeżywając to co oni. Nie raz, to co się w niej działo, wbijało mnie w fotel. A końcówka mnie z owego fotela zrzuciła. Koniec historii.



5. Starbucks- książka, którą widzę wszędzie.

Jest tylko jeden tytuł, który ( niestety) przychodzi mi na myśl. I myślę, że nie tylko mnie.



6. Hipsterska kawiarnia- książka napisana przez niezależnego autora.

Wydaje mi się, że nie czytałam jeszcze żadnej książki niezależnego autora, dlatego też nie mam pojęcia, co mogłabym przypasować do tej kategorii.


7. Przypadkiem dostałem bezkofeinową- książka, po której spodziewałam się więcej.

Niestety, muszę przyznać, że taką powieścią był " Kosogłos", który w porównaniu do poprzednich części trylogii był po prostu nudny. Takie jest moje zdanie. Teoretycznie działo się w nim więcej, ale było to opisane w tak mdły i nudny sposób, że to aż bolało. Oczywiście, nie zaprzeczam, że uwielbiam Igrzyska Śmierci i jest to jedna z moich ulubionych serii książkowych, ale " Kosogłos" wyjątkowo nie przypadł mi do gustu jako zakończenie trylogii. Gdyby był jednotomówką, wtedy może  potraktowałabym go łagodniej. Jednakże, od zakończenia wymagam więcej niż od tomów go poprzedzających i niestety ( zaczynam się powtarzać), tym razem się zawiodłam.


8. Idealne połączenie- książka lub seria, która była zarówno słodka, jak i gorzka, ale ostatecznie przypadła mi do gustu.

Czemu postanowiłam wybrać serię " Niezgodna"? Otóż, pierwsza część podobała mi się bardzo, ale z drugą było już gorzej. Nie spełniła moich oczekiwać, wynudziłam się na niej prawie na śmierć. Z kolei " Wierna", jak dobrze wiecie z recenzji, wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie, nawet lepsze niż wcześniejsze książki z tej serii. Tak więc, " Niezgodna" i " Wierna" były tym słodkim kremem w ciastku, a " Zbuntowana" zbyt dużymi kawałkami owoców ( których w ciastach nienawidzę). Było i słodko, i gorzko, ale w ostatecznym rozrachunku okazało się, że trylogia ta, plus " Cztery", podbiły moje serce.



Nie nominuję konkretnych blogerów. Jeśli któreś z Was będzie chciało zrobić ten TAG, proszę bardzo, może czuć się nominowany.
Na dzisiaj to wszystko, mam nadzieję, że moje odpowiedzi nie były aż nazbyt wyczerpujące ( wpadam w ironię przez " Marsjanina") :)

Życzę Wam miłego wieczoru, cześć!

2 komentarze:

  1. Muszę wziąć się za Marsjanina, bo poluję na niego już od dawna. Mam nadzieje, że mnie bardziej się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj udało mi się wciągnąć w " Marsjanina" i od tej pory... zaczęłam go uwielbiać. Serio. No dobra, może nie uwielbiać, ale bardzo przypadł mi do gustu.

      Usuń

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger