PRZEPOWIEDNIK PREMIEROWY: Filmy - Styczeń 2018

Salut! Styczeń, jako pierwszy miesiąc roku oznacza też początek wielu wypraw do kina, ponieważ oczywiście zaczną tam napływać soczyste filmowe kąski, których nie można przegapić. A oto kilka pierwszych powodów, dla których, pomimo takiej, a nie innej pogody, warto wysłać do przyjaciół (jeśli się ich ma) wiadomość o treści: „Idziemy do kina?”


Cudowny chłopak (Wonder) – 19 stycznia

Ekranizacja powieści R.J Palacio pod tytułem w polskiej wersji „Cud chłopak”. Jest to historia dziesięcioletniego chłopca Auggiego Pullmana (Jacob Trembley), który urodził się z licznymi deformacjami twarzy. Dotychczas spędzał czas w towarzystwie swoich rodziców (Julia Roberts, Owen Willson), jednak teraz wybiera się do szkoły. Co może czekać w szkole dziecko, które zdecydowanie nie wygląda, jak pozostałe? Można się domyśleć – wyśmiewania i wytykania palcami przez innych. Dzięki pewnej dziewczynce imieniem Summer (Millie Davis), Auggie znajduje w sobie siłę, by walczyć ze stereotypami.
Przesłanie wydaje się wręcz oczywiste – nie ocenia się innych po wyglądzie, ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi i chcemy być akceptowani przez środowisko. Jeśli ktoś potrafi i chce popłakać sobie na filmie, ten oto wydaje się być idealnym wyborem. Zapowiada się więc na emocjonalne chwile. Polecam wszystkim bardziej wrażliwym widzom, którzy lubią wyciskacze łez.


Więzień labiryntu: Lek na śmierć (Maze 
Runner: The Death Cure) – 26 stycznia

W spektakularnym finale epickiej sagi o „Więźniu labiryntu” Thomas staje na czele grupy zbiegłych Streferów, którzy wyruszają z ostateczną misją. Jeśli chcą ocalić swych przyjaciół, muszą wkraść się do legendarnego Ostatniego Miasta – kontrolowanego przez DRESZCZ labiryntu, który kryje w sobie najniebezpieczniejszą z dotychczasowych pułapek. Ci, którzy wyjdą z niej żywi, poznają odpowiedzi na pytania, które Streferzy zadają sobie od chwili, gdy znaleźli się w pierwszym labiryncie.”
Nie jestem w temacie, więc wybaczcie, że musiałam skopiować opis filmu od dystrybutora. Wszyscy fani tej oto serii filmów zapewne wykreślają dni z kalendarza, odliczając do premiery ostatniej części. Będzie to również gratka dla wielbicielek Dylana O’Briena (Demetrio!), który podczas kręcenia tej produkcji, niestety uległ wypadkowi. Zdecydowanie, jest to jeden z najbardziej oczekiwanych filmów.


Czas mroku (Darkest Hour) – 26 stycznia


Winston Churchill stał się już symbolem. Stwierdzam to, ponieważ jego postać pojawia się w wielu filmach i serialach. Ten film, który właśnie wejdzie do kin mówi o jego początkach jako premiera Wielkiej Brytanii. Będąc mężczyzną już w podeszłym wieku, Churchill, grany tu przez Gary’ego Oldmana stanął w obliczu zagrożenia ze strony nazistowskich Niemiec w pierwszych dniach II wojny światowej. Musi podjąć najważniejszą decyzję, od której zależy sytuacja całego państwa.
Jest to postać, której biografię zdecydowanie warto znać. W końcu, zależało od niej bezpieczeństwo Zjednoczonego Królestwa. Czekam na film – zapowiada się na bardzo dobry. Zwłaszcza, że Gary Oldman jest nominowany do tegorocznych Oscarów za główną rolę aktorską. Trzymamy więc kciuki.



Audrey Catriona

2 komentarze:

  1. Więzień Labiryntu to mój must-see! :)
    Pozdrawiam, Daria z book-night

    OdpowiedzUsuń
  2. już się nie mogę doczekać więźnia labiryntu!:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger