Daj mi odpowiedź ( Sandy Hall ) - recenzja.

Cześć ludziki! Co powiecie na kolejną recenzję? Nie obiecuję, że będzie całkowicie pozytywna, ale takie też się zdarzają :)

Oryginalny tytuł: Signs Point to Yes
Autor: Sandy Hall
Tłumacz: Agnieszka Skowron
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2016
Liczba stron: 226

,, Życiowe rozterki nastolatki, która nie wie jeszcze co chce studiować. Na złość mamie, do czasu podjęcia decyzji, postanawia zatrudnić się jako niania w domu Teo – swojej młodzieńczej miłości. Chłopak skrywa bolesną tajemnicę, którą Jane przez przypadek poznaje. Wspólnie spędzony czas zbliża tę dwójkę do siebie.."

" Daj mi odpowiedź" to lekka, przyjemna książka, dobra jako forma wyluzowania się, bo przy jej czytaniu nie trzeba dużo myśleć. Choć stara się ona być poważniejszą historią, prawda jest taka, że nie da się jej traktować jakoś super poważnie. Jest ona niezwykle przewidywalna, nie tylko jeśli chodzi o wątek romantyczny. Szczerze powiedziawszy ciężko jest mi napisać coś konkretnego o tej powieści, gdyż była ona zwyczajnie zbyt prosta. Fabuła była prosta przepis na jajecznicę. Podejrzewam, że autorce nie chciało się wymyślać i zagłębiać w backstory swoich postaci, w ich przemyślenia, w nic! Żaden z bohaterów nie był dobrze wykreowany, byli oni całkiem papierowi, relacje między nimi były kompletnie niezrozumiałe i brały się sama nie wiem skąd, bo uczuć między nimi na pewno nie było. Wszystko w tej książce było dobijająco przeciętne.

Jest tylko jedna osoba, której udało się wybić ponad tę przeciętność i jest to Ravi. Był on bodajże przyjacielem Teo- głównego bohatera, choć nie jestem pewna, bo nie pamiętam. Chłopak z początku mnie denerwował, ale potem jego niezbyt miłe komentarze skierowane w Jane przestały mi przeszkadzać, a zaczęły mnie bawić. Odkryłam to w momencie, w którym zdałam sobie sprawę jak bardzo Jane jest mi obojętna. Ani jej dramaty rodzinne, ani nawet jej dziwne próby rozkochania w sobie Teo ( z mojej perspektywy wyglądało to jak flirt za pośrednictwem młodszych sióstr nastolatka).

Postaram się krótko omówić romans między Teo i Jane, choć uwierzcie, będzie to trudne. Po pierwsze, nie rozumiem dlaczego i jakim cudem te postacie się w sobie zakochały. Na początku książki główna bohaterka powtarzała, że gdy byli dziećmi, wraz z Teo bawili się razem, ale z biegiem lat kontakt się urwał i chłopak przestał się do niej odzywać, co więcej wyraźnie ją olewał. I nagle, ni stąd, ni zowąd bum! Poczuli miętkę, obudziły się między nimi uczucia i zakochali się w sobie. Nie, w prawdziwym życiu to tak nie działa. Słuchajcie, jeśli wśród was jest ktoś kto rozumie powód uczuć między nimi i przedstawi mi to w skompresowanej, ale konkretnej formie, to kupię mu tyle książek ile tylko będzie chciał. Nawet jeśli będę musiała sprzedać nerkę.

Podsumowując, " Daj mi odpowiedź" podobała mi się, ale według mnie czytanie jej było stratą czasu. Mogłam przecież w takim samym okresie czasowym przeczytać coś dużo lepszego. Dlatego powiem to raz, tylko raz. Jeśli skończyły wam się książki i nie macie co robić, możecie tę powieść przeczytać. Jeśli jednak szanujecie swój czas, to radzę omijać ten tomik szerokim łukiem.

OCENA: 6/10




4 komentarze :

  1. Myślę, że po nią nie sięgnę, bo nie przepadam za przewidywalnymi książkami, a tym bardziej za jakimś typowym romansem. Nie mniej jednak ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam, Herbaciane Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Dobrze robisz, odpuść ją sobie.

      Usuń
  2. Ta okładka już.. jakoś nie wygląda zachęcająco. Głównie przez tego chłopaka. Mało atrakcyjny. :D
    Te "życiowe rozterki nastolatki" zupełnie do mnie nie przemawiają. :c

    NaD okładkę :) (dawniej LimoBooks - pora na małe-wielkie zmiany!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta okładka to jakaś porażka! Doskonale cię rozumiem, jej rozterki to nuda nad wszelkie nudy. PS Nie ważne czy wielkie, czy małe- zmiany zazwyczaj wychodzą nam na dobre :)

      Usuń

Podróże międzyksiążkowe © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka