Break Up Book TAG!!

Hejka ludziki! Zastanawiałam się, o czym powinnam dziś napisać post i koniec końców postanowiłam zrobić Break Up Book TAG, w oryginale wymyślony przez Ashley Shannon, ja go tylko przetłumaczyłam. Nie pytajcie o backstory tej decyzji :D
No, to do dzieła!



1. To koniec- książka, którą przykro ci było kończyć.

" Prawo Mojżesza" przeczytałam w 2016 roku ale wciąż bardzo dobrze pamiętam tę książkę i to, w jakim stopniu zapoznanie się z nią odbiło się echem w moim życiu. Książkę czytałam z zapartym tchem, a zakończenie zszokowało mnie do tego stopnia, że przez kolejne kilka dni chodziłam jak w transie. Nie żartuję. Cieszę się, że wciąż mam tę powieść na półce, bo bardzo chętnie sięgnę po nią jeszcze raz i myślę, że nie będę jej chciała kończyć w takim samym stopniu, jak za pierwszym razem. " Dlatego właśnie ta książka jest taka niesamowita. Nie dość, że jest wciągająca, to mimo wątku paranormalnego wydaje się taka prawdziwa. Mogłoby się wydawać, że jest ona skomplikowana, biorąc pod uwagę ilość wątków i bohaterów, ale to nie do końca prawda. To powieść życiowa i można z niej naprawdę wiele wynieść." - tak właśnie pisałam o niej w mojej recenzji, której pełną wersję możecie znaleźć: TUTAJ

2. Byle przeżyć dzień - książka, w której możesz się zatracić.

Okej, może nie tyle, co zatracić, co wkręcić i przerazić na tyle, że nie mogłam tak łatwo wrócić do prawdziwego świata. Zazwyczaj nie czytam horrorów ale z jakiegoś nieznanego mi już powodu postanowiłam spróbować i chwyciłam " Dom na wzgórzu". To był błąd. To był duży błąd. Ta historia przeraziła mnie nie na żarty ale nie potrafiłam się oderwać i dotrwałam do końca..., a potem nie wychodziłam spod kołdry przez kilka godzin. Moja przeklęta głupota! :D Pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.

3. Smutna i ckliwa- książka, która była smutna ale to właśnie w niej pokochałeś. 

" Dag, córka Kasi" to książka nienależąca do kategorii " lekkie, łatwe i przyjemne". Jeśli chcecie po nią sięgnąć, przygotujcie się na ból, krew i łzy, bo życie głównej bohaterki nie rozpieszczało, a szczęścia w nim było tyle co kot napłakał. Mimo to książka jest po prostu doskonała i ani trochę ckliwa. Była to jedna z ulubionych powieści mojej mamy, kiedy była w moim wieku ( mama Kasia, moja siostra Dagmara- a'propos nazywania dzieci imionami bohaterów literackich) i jest ona również na mojej liście książek, które w jakiś sposób wpłynęły na moje życie. " Dag, córka Kasi " to rewelacyjna powieść, która wprowadziła mnie w stan mini- depresji. To taka " Analfabetka, która nie potrafiła liczyć" tylko w wersji starszej , bardziej dramatycznej i oczywiście, polskiej. To tragiczna historia Dagmary, rozgrywająca się na przestrzeni ponad dwudziestu lat. To książka o niekończącej się walce o prawo do szczęścia, miłości i samej siebie. Przekazuje, że nie warto poddawać się ludzkim osądom, trzeba iść cały czas naprzód, z całych sił walczyć o swoje marzenia."
Pełna recenzja TUTAJ

4. Przywróć uśmiech na swojej twarzy- książka, która daje ci radość i potrafi cię rozbawić.

Nie myślałam długo nad odpowiedzią. Humor Ricka Riordana nigdy nie przestaje mnie bawić. Ba! Posunęłabym się nawet do stwierdzenia, że to bohaterowie w jego książkach nauczyli mnie, że byciem otwarcie agresywnym świata nie zwojuję ale sarkazmem i ironią, których idioci nie potrafią zrozumieć już tak. Tak dla " beki" moje zdjęcie z 2014 roku, kiedy to brałam udział w Dniu Herosa, chodząc po szkole we własnoręcznie zrobionej koszulce obozowej i torbie wypchanej książkami o Percym Jacksonie. Oto recenzje książek RR, jakie możecie znaleźć na moim blogu: "Archiwum Herosów" ( TUTAJ), "Krew Olimpu" ( TUTAJ ), " Miecz lata" (TUTAJ ), " Pamiętniki Półbogów" ( TUTAJ), " Znak Ateny" (TUTAJ ).


5. Ponowne wyjście do ludzi- książka, po którą nigdy nie spodziewałbyś się chwycić, a jednak to zrobiłeś.

"Powiem szczerze, że nie oczekiwałam od tej powieści zbyt wiele. Miało to związek z tym, że gdzie bym nie spojrzała, której recenzji bym nie przeczytała, dowiadywałam się, że " Podniebny lot" ma wiele wspólnego z " Pięćdziesięcioma twarzami Grey'a", czyli z powieścią, której po prostu nie znoszę. Dlatego właśnie podeszłam do niego z rezerwą. Jednakże, ku własnemu zdziwieniu, zostałam pozytywnie zaskoczona. " Tak, jak pisałam w recenzji, zostałam zaskoczona, bo naprawdę przyjemnie mi się czytało zarówno pierwszą część serii, jak i jej kontynuacje. Przez lata zarzekałam się, że w życiu nie sięgnę po erotyka ale jak wiadomo, życie jest jak pudełko czekoladek :) Pełna recenzja : TUTAJ.

6. Poznanie kogoś nowego- książka z gatunku, po który normalnie nie sięgasz lub takiego, z którego jeszcze niczego nie czytałeś.

" Niebo istnieje naprawdę" przeczytałam w 2015 roku, a dostałam w prezencie w 2017. Szkoda tylko, że w międzyczasie, bo w 2016 roku chłopiec, o którym mowa w książce przyznał, że cała jego historia o aniołach i spotkaniu Jezusa była zmyślona i wykreowana tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę. No cóż, to jedyna religijna książka, jaką przeczytałam w życiu, nie licząc fragmentów " Biblii". 

7. Jesteś gotowy otworzyć serce i znów pokochać- książka, która daje ci nadzieję na to, że znów się zakochasz. 

Każda antologia miłosnych opowiadań zawsze działa na mnie jak miodek na Kubusia Puchatka. Nie ważne, czy to zbiór świąteczny, czy wakacyjny. Zawsze po przeczytaniu opowiadań w nich zawartych daję się wkręcić w to naiwne myślenie, że miłość czeka na każdym kroku i " kto wie, czy za rogiem nie stoją anioł z Bogiem" i przy okazji jakimś rycerzem na białym koniu. Zawsze. Recenzje książek, które możecie znaleźć na blogu: "Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań.",  " W śnieżną noc".

To już wszystko na dziś! Mam nadzieję, że TAG wam się podobał. Do zrobienia go nominuję:


1 komentarz:

  1. Dziękuję za nominację! Świetny TAG - zrobię go u siebie, jak będę już miała dobrą sytuację z internetem w domu ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Podróże międzyksiążkowe , Blogger